Orgazm pochwowy. Jak osiągnąć oczekiwaną przyjemność?
Osiągnięcie orgazmu jest jednym z celów zbliżenia seksualnego. Stan ten przeżywają zarówno kobiety, jak i mężczyźni. W przypadku pań wyróżnia się jego dwa rodzaje – orgazm pochwowy i łechtaczkowy. Pierwszy z nich ma miejsce podczas stymulacji pochwy. Powszechnie uważa się, że jest trudniejszy w osiągnięciu. Zobacz, jak zwiększyć szansę na wystąpienie orgazmu pochwowego.
Orgazm to moment, w którym podniecenie seksualne jest najsilniejsze i towarzyszy mu uczucie rozkoszy. Można osiągnąć go w czasie zbliżenia seksualnego (również seksu oralnego), masturbacji oraz innych zachowań seksualnych. Wraz z nim pojawiają się odprężenie, zaspokojenie, błogostan, ale też szereg reakcji fizjologicznych: skurcze pochwy i dna miednicy, rozluźnienie mięśni, uczucie ciepła. Wzrasta także ciśnienie krwi i przyspiesza bicie serca. Kobiecy orgazm wciąż jest przedmiotem wielu badań naukowych – szczególnie jego rodzaje i sposoby sprzyjające osiągnięciu satysfakcji seksualnej.
Z artykułu dowiesz się:
- Co to jest orgazm pochwowy?
- Czy każda kobieta może osiągnąć orgazm pochwowy?
- Jak osiągnąć orgazm pochwowy?
Czym jest orgazm pochwowy?
Orgazm to fizjologiczna i psychiczna kulminacja pobudzenia seksualnego. Określana jest jako jedno z najbardziej intensywnych doznań, jakie może odczuwać człowiek. Towarzyszy mu szereg różnych reakcji organizmu – zarówno ciała, jak i umysłu. Jego przeżywanie jest jednak kwestią bardzo indywidualną.
Jak wygląda orgazm (pochwowy i nie tylko)? Z biologicznego punktu widzenia, jest on efektem skomplikowanego procesu, w którym uczestniczą: układ nerwowy, hormonalny i krwionośny. W jego trakcie dochodzi m.in. do:
- rytmicznych skurczów mięśni (zwieracza odbytu, pochwy, dna miednicy),
- przyspieszenia akcji serca i oddechu,
- wzrostu ciśnienia krwi,
- uwalniania endorfin i oksytocyny – hormonów odpowiedzialnych za uczucie szczęścia i przywiązania.
Z kolei od strony psychicznej, orgazm to moment bardzo intensywnej przyjemności i błogiego odprężenia. Często (choć warto zaznaczyć, że nie zawsze!) wiąże się z poczuciem spełnienia i bliskości z partnerem. Wpływa na dobre samopoczucie, a w wielu przypadkach może działać jak naturalny środek przeciwbólowy.
Orgazm kobiecy dzieli się na:
- orgazm łechtaczkowy,
- orgazm pochwowy.
Podział ten został zapoczątkowany przez Sigmunda Freuda. Jednak wzbudza on wiele kontrowersji wśród niektórych badaczy. Jedni naukowcy twierdzą, że w osiągnięciu orgazmu pochwowego zawsze konieczne jest pobudzanie łechtaczki. Inni zaś wysnuwają twierdzenia, że typowy orgazm pochwowy nie istnieje. Ostatnie odkrycia naukowe wskazują na to, że część łechtaczki znajduje się wewnątrz ciała i w ten sposób jest ona połączona z pochwą (według tej teorii orgazm osiąga się poprzez stymulację wewnętrznej części łechtaczki).
Część badaczy łączy orgazm pochwowy ze stymulacją punktu G. Jest to punkt znajdujący się na przedniej ścianie pochwy. Uznaje się go za najbardziej wrażliwą strefę erogenną kobiecego ciała. Prawdopodobnie jest to obszar będący skupiskiem nerwów czuciowych. Niektórzy uważają jednak, że w rzeczywistości może on być połączony z łechtaczką. Wiadomo też, że nie każda kobieta posiada punkt G.
Dla uproszczenia uznaje się, że orgazm pochwowy jest osiągany w trakcie zbliżenia seksualnego z penetracją pochwy lub masturbacji. Powoduje go drażnienie ścian pochwy. Warto jednak zdawać sobie sprawę, że kwestia osiągnięcia orgazmu przez kobietę jest nieco bardziej skomplikowana.
Kobiecy orgazm może objawiać się na kilka sposobów. Odczucia, które mu towarzyszą, są indywidualną sprawą każdej kobiety. Wiele pań opisuje go jako:
- uczucie ciepła całego ciała,
- uczucie całkowitego odprężenia,
- intensywne uczucie przyjemności.
Dla wielu osiąganie orgazmu jest definicją udanego życia seksualnego. Jednak czy każda kobieta go odczuwa?
Kobieca przyjemność seksualna jako temat tabu
Na przestrzeni wieków kobieca satysfakcja ze współżycia seksualnego była marginalizowana. Za wstydliwe i grzeszne uznawano mówienie, a nawet myślenie o o pożądaniu czy przyjemności. Konsekwencją tego jest to, że do dziś wiele kobiet dorasta z przekonaniem, że mają „dawać przyjemność” partnerowi, zapominając o sobie. Stąd właśnie częste udawanie orgazmu przez kobiety – czują, że ważniejsza jest satysfakcja partnera i nie chcą go zawieść. Do tego przyczynia się brak odpowiedniej edukacji – kobiety często nie znają swojego ciała i nie wiedzą, co może sprawiać im przyjemność.
Jednym z najbardziej szkodliwych mitów, który wciąż krąży w społeczeństwie jest przekonanie, że „prawdziwy” orgazm to właśnie ten pochwowy (osiągany podczas samej penetracji). Taki pogląd jest od lat wzmacniany przez media, filmy erotyczne i stereotypy. Tymczasem z przeprowadzonych badań wynika, że znaczna większość kobiet osiąga orgazm właśnie poprzez stymulację łechtaczki.
Orgazm pochwowy – czy każda kobieta może go mieć?
Brak orgazmu pochwowego nie jest niczym nieprawidłowym. Wręcz przeciwnie – zjawisko to jest bardzo powszechne. Według niektórych badań osiąga go zaledwie 6% kobiet. Natomiast u 54% pań pojawia się, gdy jednocześnie dochodzi do stymulacji łechtaczki. Oznacza to, że orgazm wyłącznie pochwowy (osiągany bez udziału innych bodźców) jest bardzo rzadki i nie powinien być traktowany jako norma.
Co ważne, są kobiety, które w ogóle nie osiągają orgazmu w czasie zbliżenia seksualnego. Mogą jednak odczuwać satysfakcję na inne sposoby. Może ona wynikać z bliskości z ukochaną osobą, poczucia bezpieczeństwa czy pieszczot towarzyszących stosunkowi seksualnemu.
Najczęściej jednak orgazm kobiecy pojawia się wskutek stymulacji łechtaczki. Warto przy tym przypomnieć, że łechtaczka to nie tylko mały guzek widoczny z zewnątrz – jej większa część znajduje się wewnątrz ciała i może być aktywowana także pośrednio, np. przez stymulację pochwy. Dlatego tak trudno czasem jednoznacznie oddzielić orgazm pochwowy od łechtaczkowego – mogą występować jednocześnie.
Należy też pamiętać, że samo drażnienie narządów płciowych jest głównym czynnikiem wyzwalającym orgazm, ale nie jedynym. Ważny jest też aspekt psychologiczny, relacja z partnerem oraz samoakceptacja.
Orgazm pochwowy – sposoby na osiągnięcie przyjemności
Jeśli chcesz lepiej poznać swoje ciało i poszukać drogi do orgazmu pochwowego – śmiało! Możliwe jest podjęcie różnych czynności, które zwiększają szansę na osiągnięcie orgazmu pochwowego. Warto jednak pamiętać o jednej ważnej zasadzie – nie należy przejmować się niepowodzeniami. Najważniejsze są: bliskość z partnerem, dobra zabawa i odprężenie psychiczne.
Sposoby zwiększające szansę na osiągnięcie orgazmu pochwowego:
- Daj sobie czas. Duże znaczenie ma całkowity czas penetracji pochwy, ale także gra wstępna. Osiągnięciem orgazmu skutkują raczej dłuższe zabawy niż szybkie numerki. To bardzo ważne dla ogólnego pobudzenia organizmu.
- Wypróbuj różne pozycje i sposoby pobudzania narządów płciowych. W łóżku warto eksperymentować i znaleźć takie aktywności, które dają najwięcej przyjemności.
- Ćwicz mięśnie Kegla. Ta prosta, kilkuminutowa czynność wzmacnia mięsień łonowo-guziczny, którego dobra kurczliwość jest jednym z czynników wpływających na osiągnięcie orgazmu pochwowego.
- Nie bój się masturbacji. Dzięki samodzielnemu stymulowaniu narządów płciowych możliwe jest lepsze poznanie własnego ciała oraz czynników, które wpływają na podniecenie i satysfakcję seksualną.
- Bądź pewna siebie. Pamiętaj, że nie musisz wstydzić się swojego ciała i preferencji seksualnych. Możesz wydawać z siebie dźwięki, krzyczeć, przejmować inicjatywę – dozwolone jest wszystko za obopólną zgodą.
- Rozmawiaj szczerze ze swoim partnerem. Niektóre kobiety udają orgazm, co jest źródłem frustracji i nieporozumień w związku. Mów o swoich uczuciach, preferencjach i obawach.
- Nie myśl o orgazmie pochwowym. Im bardziej chcesz go osiągnąć, tym jest to trudniejsze. Daj sobie czas i przestrzeń. Pamiętaj też, że brak orgazmu pochwowego nie świadczy o Twojej wartości. Satysfakcję możesz osiągnąć również poprzez stymulację łechtaczki.
Podsumowanie
Pochwowy orgazm ma miejsce, gdy drażnione są ścianki pochwy. Można zwiększyć szansę na jego wystąpienie poprzez m.in. ćwiczenia mięśni Kegla, eksperymentowanie w łóżku lub masturbację. Jednak trzeba zdawać sobie sprawę, że nie występuje on u każdej kobiety i jest to sytuacja prawidłowa.
Źródła:
- J. Vetulani, Neurobiologia behawioru seksualnego, „Wszechświat” 2012, nr 1-3, s. 21-27.
- P. Gałecki i in., Orgazm człowieka z perspektywy fizjologicznej – część II, „Polski Merkuriusz Lekarski” 2012, nr 194, s. 120-123.
- J. Stusiński, A. Błażejewska, Z. Lew-Starowicz, Zjawisko kobiecego orgazmu – przegląd najnowszych doniesień naukowych, „Przegląd Seksuologiczny” 2013, nr 34, s. 3-13.
- O. Kontula, A. Miettinen, Determinants of female sexual orgasms, https://www.tandfonline.com/doi/full/10.3402/snp.v6.31624 (dostęp 04.04.2022).
Autorka
Angelika Janowicz – absolwentka Uniwersytetu Medycznego im. Piastów Śląskich we Wrocławiu na kierunku pielęgniarstwo. Pisze o zdrowiu, ponieważ wie, jak ważna jest edukacja pacjenta. Wielbicielka podróży i kuchni greckiej.
Powiązane kategorie
Ostatnia aktualizacja [27.11.2025]