Pigułka gwałtu - jak się przed nią ustrzec
Nadeszła wiosna a wraz z nią czujemy przypływ energii. Nachodzi nas ochota by wystrzałowo się ubrać i pójść do klubu zaszaleć, poznać nowych ludzi i dobrze się bawić. Niestety możemy też spotkać osoby, które nie będą mieć przyjaznych zamiarów...
Taką obawę ma niejeden rodzic nastoletniej dziewczyny, który przewraca się w łóżku z boku na bok, nie mogąc zasnąć ze zmartwienia, podczas gdy pociecha szaleje na dyskotece. Lęk, że ich dziecku przytrafi się coś złego jest ogromny i uzasadniony. W końcu córka (ofiarami najczęściej są młode kobiety) może paść ofiarą tak zwanej pigułki gwałtu. Pod tą nazwą kryją się różne substancje, które po podaniu ofierze, powodują kilkugodzinną utratę przytomności, połączoną z niepamięcią wsteczną. Najczęściej używaną do tego substancją jest kwas gamma-hydroksymasłowy (GHB), który jest usuwany z krwi przez organizm w ciągu kilku godzin, tak więc w chwili, gdy ofiara się budzi, GHB jest już nie do wykrycia. Z tego powodu wszystkim bywającym w klubach i na dyskotekach zaleca się pilnowanie napojów , gdyż do tej pory był to jedyny sposób na ochronę przed narkotykiem.
Niedawno jednak pojawiła się nowa broń w walce z gwałcicielami! Fakt, że GHB trudno jest wykryć we krwi, nie oznacza przecież, że nie da się sprawdzić, czy nie został on dodany do drinka, gdy na chwilę spuściliśmy go z oka. W aptekach można dostać specjalne testy, bardzo proste w wykonaniu, które pozwalają ocenić, czy do drinka został dodany GHB lub ketamina - inna substancja odurzająca stosowana w tym samym celu.
Test Drink Safe ma postać odpowiednio przygotowanej karty, na której zaznaczone są dwa pola, należy nanieść na nie po kropli napoju. Wynik można odczytać już po kilku minutach, gdy nałożone na kartę testową krople wyschną. Ciemnoniebieskie zabarwienie któregoś z pól testowych oznacza obecność jednej z wymienionych substancji narkotycznych. Zastosowanie testu jest wprawdzie ograniczone i może dawać on fałszywe wyniki przy badaniu napojów zawierających kremy lub produkty mleczne, tłuste likiery, tonik, soki owocowe i wino, jednak przy spełnieniu tych ograniczeń, wynik testu jest praktycznie pewny.
Wychodząc na dyskotekę czy do klubu warto mieć przy sobie test by sprawdzić czy nadal możemy pić bezpiecznie nasz napój, ale warto także pamiętać, żeby na imprezy zawsze wybierać się w towarzystwie zaufanych znajomych, unikać znajomych "z przypadku" i nigdy nie pić czegoś, co oferuje nieznajoma osoba. Nie zostawiaj też szklanki bez opieki, nawet gdy odchodzisz tylko na chwilę a jeśli po małym piwie lub drinku czujesz wielki odlot, zaalarmuj bliskich.
Magister biologii, technik farmacji Joanna Zaryczny
Powrót
