Gdy dopadnie nas alergia…
Gdy za oknem wszystko rozkwita, alergicy nie mają łatwego życia. Dla nich zaczyna się czas walki. Oto kilka wskazówek, jak sobie poradzić w tym trudnym okresie.
- W myśl powiedzenia lepiej zapobiegać niż leczyć, najlepiej unikać na ile to możliwe czynników wywołujących w nas alergię.
- Stosować leki przeciwalergiczne - są to preparaty antyhistaminowe, które obecnie można dostać również bez recepty (zawierające substancje aktywne w postaci: cetyryzyny, cetyryzyny z pseudoefedryną, loratadyny). Zawierają tą samą dawkę aktywnego składnika i są pakowane zwykle po 7-10 sztuk. Leki II generacji nie działają usypiająco.
- W przypadku alergii skórnych lub ugryzień owadów sprawdzają się leki znieczulające miejscowo, zawierające np.: benzokainę, tlenek cynku, mentol, glicerol, tymol, maści, zawiesiny, żele, glikokortykosteroidy o słabym działaniu, maści zawierające hydrokortyzon i leki antyhistaminowe w takiej samej postaci.
- Katar sienny poskromimy poprzez stosowanie środków obkurczających naczynia krwionośne, zawierające: xylometazolinę, antazolinę, nafazolinę, w postaci kropli lub aerozolu do nosa i leki antyalergiczne działające miejscowo: krople z beclometazonem, cromoglikanem. Pomogą też preparaty (także w kapsułkach) zawierające kwas askorbinowy, pseudoefedrynę, cetyryzynę. Nie należy stosować ich jednak dłużej niż 7 dni, ponieważ przestaną po prostu działać.
- Na łzawienie oczu bez recepty można dostać krople z cromoglikanem oraz tetrazoliną i nafazoliną.
- Wapno można stosować, ale trzeba pamiętać, że może ono tylko wspomagać leczenie, nie traktuje się go jednak jako podstawowego środka leczniczego.
- Gdy objawy nasilają się mimo naszych wysiłków, należy zgłosić się do lekarza.
Źródło: NextWeb Ventures
Powrót
